czwartek, 25 października 2012

Jesień- burgund w roli głównej.

Piękne piątkowe popołudnie, a Biolożki w popłochu przeszukują szafę do swojej pierwszej, premierowej stylizacji. Ale udało się ;). Pisząc ten post przypomina nam się nauka póz i min przez naszego guru fotografii. Ha ha haha ha, widok bezcenny. Jak będzie robił to jeszcze raz, obiecujemy, że na pewno to zobaczycie ;). Serdecznie pozdrawiamy przemiłego pana, który próbował zrobić konkurencję naszemu fotografowi i robił nam zdjęcia telefonem.
 Must have naszej stylizacji i jesiennych trendów to oczywiście burgund. I tu takie małe wyjaśnienie dla Super Samców ( nie ma w tym ironii ), jest to kolor podobny do koloru czerwonego wina ;). A propos podobno facetów zawsze śmieszą używane przez kobiety nazwy kolorów. Jeden z kolegów próbował to zrozumieć udowadniając mam, że skoro jest pistacjowy,  łososiowy to dlaczego nie szynkowy. Ha ha haha ha, no w sumie dlaczego nie? Dolejemy oliwy do ognia i dodamy, że kolor wina przełamałyśmy kanarkową baskinką lub wersja męska żółtą bluzką ha ha haha ha ;).


Dla rozluźnienia podczas sesji zacięcie dyskutowałyśmy o biosyntezie białek. Ot takie małe zboczenie :).






1 komentarz:

  1. Model jest genialny, uwielbiam go :))))

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń